Sesja plenerowa · Osadnik Gajówka
Plener ślubny nad lazurowym jeziorem

- Para
- Martyna & Darek
- Zdjęć w galerii
- 18
Sesja Martyny i Darka nad Osadnikiem Gajówka, który bywa nazywany polskimi Malediwami. Lazurowy kolor wody bierze się tu z popiołów z pobliskiej elektrowni, nie z tropików.
Na sesję plenerową z Martyną i Darkiem wybraliśmy się nad „polskie Malediwy”. czyli niezwykle malownicze lazurowe jeziorko, które swój niespotykany kolor zawdzięcza… popiołom i żużlowi z pobliskiej elektrowni…
„Polskie Malediwy” czyli Osadnik Gajówka
Okazuje się, że wcale nie trzeba jechać nad Adriatyk czy na Malediwy, by zobaczyć takie widoki. Nie jest to popularne miejsce z racji tego, że woda znajdująca się w zbiorniku nie nadaje się do kąpieli. Nie jest wprawdzie skażona, ale popioły i żużle, będące odpadem z pobliskiej elektrowni, sprawiły, że stała się ona mocno zasadowa i nie żyją w niej żadne organizmy. Do tego wytrącające się z niej osady powodują, że brzeg jest niezwykle grząski i sami byliśmy świadkami jak jeden ze spacerowiczów omal nie stracił buta (uśmiech).
Mimo to niemal zawsze można spotkać tam spacerowiczów, którzy cieszą oczy niespotykanym w naszym kraju widokiem, a i fotografowie coraz częściej zaglądają tam z parami ślubnymi i modelkami.
Plener robimy w osobnym terminie, poza dniem ślubu: sesja plenerowa - Żyrardów i dalej.
Kolejna historia
Sylwia & Damian
Przesympatyczna para - Sylwia i Damian, zanim zdecydowali się na ślub doczekali się synka, który towarzyszył im przez cały czas w tym ważnym dla nich dniu.
Zobacz reportaż
Chcecie taki reportaż ze swojego dnia?
Napiszcie datę i miejsce. Odpiszę niezależnie od tego, czy termin jest wolny.

















