fotograf ślubny Błonie

Dominika & Michał - Dom Bankietowy Błonie

Dominikę i Michała miałem przyjemność poznać już wcześniej, bowiem fotografowałem ślub jego brata Jakuba. Wiedziałem więc, że są niezwykle emocjonalni, a przy tym ekscentryczni. O nudę na weselu się więc nie martwiłem i tak rzeczywiście było. To jedno z tych wesel, które się “fotografowało samo”, bowiem okazje do fajnych ujęć sypały się jak z rękawa,  wystarczyło tylko być na posterunku.

Ślub odbył się w parafii Narodzenia Pańskiego w Błoniu, natomiast przyjęcie odbyło się w “Domu Bankietowym Błonie” do którego mam wyjątkowe szczęście, bowiem w przeszłości gościłem tam bodaj trzykrotnie.


Kasia & Marek - Dwór Pod Kasztanowcami, Wiejca

Poznajcie Kasię & Marka

Kasia i Marek decydując się na ślub byli już parą z doświadczeniem, a przede wszystkim z dwójką wspaniałych maluchów. Dla Kasi od początku jasne było, że dzieci mają być jednymi z głównych aktorów tego dnia, a moją rolą było za nimi nadążyć, choć energii im nie brakowało.

Przygotowania Kasi odbyły się w hotelu „Patinum” na warszawskim Wilanowie, ale potem wszyscy przenieśli się do pięknego „Dworu Pod Kasztanowcami” gdzie odbyła się uroczystość ślubna a po niej przyjęcie.

Przygotowania: hotel „Platinum” - Warszawa

Ceremonia i przyjęcie: „Dwór Pod Kasztanowcami”, Wiejca k. Kampinosu.

Sprzęt foto którym wykonany został reportaż: Sony a7III, Canon 5DIII, obiektywy: Sigma Art 35mm, Sigma Art 85mm, Canon 24L, Sony 50/1.8.


Poznajcie Martę i Mateusza - przyjęcie w sali weselnej "Eden" - Stare Budy

Ślub w Żyrardowie

Mateusza znam już wiele lat, jeszcze od czasów gdy zaczynał swoją przygodę z koszykówką, a ja byłem wówczas dziennikarzem w lokalnym tygodniku. Dziś Mateusz jest już uznanym pierwszoligowym koszykarzem, a ja... dziennikarzem już nie jestem ;) Nasze drogi się jednak przecięły po raz kolejny, bo jestem fotografem ślubnym, a Mateusz właśnie zmieniał stan cywilny.

Jego wybrankę – Martę też miałem już przyjemność poznać, bowiem wcześniej fotografowałem ślub jej siostry. Świat jest więc mały ;)

Ceremonia Marty i Mateusza odbyła się w pięknym żyrardowskim kościele pw. Wniebowstąpienia Pańskiego. Co ciekawe świątynia ta wybudowana została ponad 100 lat temu jako kościół ewangelicki i dopiero w latach 70-tych ubiegłego wieku przemianowana została na świątynię katolicką.

Przyjęcie w Sali Weselnej "Eden"

Przyjęcie natomiast odbyło się w Sali Weselnej „Eden” w Starych Budach, którą osobiście bardzo lubię, bo jest nie tylko niezwykle fotogeniczna, ale posiada antresolę, która daje nie tylko możliwość kreatywnego świecenia lampami błyskowymi, ale także poszukiwania kadrów innych niż z perspektywy parkietu...

A na tym działo się naprawdę dużo. Lubię wesela, gdzie zespół nie musi gości wyciągać za uszy zza stołów, tylko niemal od pierwszych taktów parkiet jest cały czas pełny. Wówczas nie tylko czas szybciej leci, ale przede wszystkim kadry sypią się jak z rogu obfitości. W pewnym momencie zacząłem się nawet obawiać, że zabraknie mi kart pamięci w aparatach... taka była impreza ;)

 

Ceremonia: Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego w Żyrardowie

Przyjęcie: Sala Weselna „Eden” w Starych Budach k. Żyrardowa.

Muzyka oraz wokal : Zespół „Respect”

Sprzęt foto którym wykonany został reportaż: Sony a7III, Canon 5DIII, obiektywy: Sigma Art 35mm, Sigma Art 85mm, Canon 24L, Sony 50/1.8.


fotograf ślubny Warszawa

Historia Sylwii i Kamila - sesja plenerowa w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Z Sylwią i Kamilem na Jurę Krakowsko-Częstochowską udaliśmy się wprawdzie w grudniu, ale pogoda wydawała się być sprzyjająca, temperatura znośna, a humory dopisywały. Jednak już po wejściu na górę, która wcale nie była imponujących rozmiarów, okazało się, że wieje tak, że chce nam urwać głowy, a temperatura odczuwalna spadła poniżej zera... W tej sytuacji nie pozostało nam nic innego, jak zrobić całą sesję... w kilkadziesiąt minut. Miejsce jednak było na tyle piękne, że mimo krótkiego czasu udało się zrobić wiele pięknych zdjęć, które z pewnością będą wyjątkową pamiątką dla Sylwii i Kamila.

 


Ania & Tomek - plener w Pieninach

Sesja ślubna w Pieninach

Gdy usłyszałem, że Ania i Tomek kochają góry od razu wiedziałem, że wyjazd na sesję plenerową na południe jest świetnym pomysłem. Padło na Pieniny dlatego jako bazę wypadową wybraliśmy Szczawnicę. Na samą sesję udaliśmy się na słowacką stronę, a budziki ustawiliśmy sobie na 3:30. Okazało się, że czas był sprawą kluczową, bowiem dosłownie kilkanaście minut po skończonej sesji spadł deszcz... Mieliśmy sporo szczęścia...