Magda i Piotr - Dwór Artusa - fotograf ślubny Łódź

Ślub Magdy i Piotra odbył się w parafii na łódzkim Radogoszczu, natomiast przyjęcie miało miejsce w Dworze Artusa znajdującym się w dzielnicy Widzew.

 


Kasia & Marek - Dwór Pod Kasztanowcami, Wiejca

Poznajcie Kasię & Marka

Kasia i Marek decydując się na ślub byli już parą z doświadczeniem, a przede wszystkim z dwójką wspaniałych maluchów. Dla Kasi od początku jasne było, że dzieci mają być jednymi z głównych aktorów tego dnia, a moją rolą było za nimi nadążyć, choć energii im nie brakowało.

Przygotowania Kasi odbyły się w hotelu „Patinum” na warszawskim Wilanowie, ale potem wszyscy przenieśli się do pięknego „Dworu Pod Kasztanowcami” gdzie odbyła się uroczystość ślubna a po niej przyjęcie.

Przygotowania: hotel „Platinum” - Warszawa

Ceremonia i przyjęcie: „Dwór Pod Kasztanowcami”, Wiejca k. Kampinosu.

Sprzęt foto którym wykonany został reportaż: Sony a7III, Canon 5DIII, obiektywy: Sigma Art 35mm, Sigma Art 85mm, Canon 24L, Sony 50/1.8.


Historia Kasi i Łukasza - sala weselna "Rossa" w Rossoszu

Do Kasi i Łukasza udałem się aż pod białoruską granicę - do Łamazów, które choć administracyjnie należą do województwa lubelskiego, to geograficznie i historycznie do Podlasia. Na dobrą sprawę jeszcze zanim na dobre zaczęło się całe zamieszanie związane ze ślubem i weselem miałem okazję przekonać się na własnej skórze o niezwykłej gościnności ludzi ze wschodu. Od początku czułem się tam jak "swój", niemalże członek rodziny ;) Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że w roku 2020 znowu zawitam ponownie w tamte rejony...

Ślub Kasi i Łukasza odbył się w bardzo ładnym kościele w Łomazach, natomiast przyjęcie miało miejsce w pięknie położonym ośrodku "Rossa" w miejscowości Rossosz.


fotograf ślubny Warszawa

Historia Sylwii i Kamila - sesja plenerowa w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Z Sylwią i Kamilem na Jurę Krakowsko-Częstochowską udaliśmy się wprawdzie w grudniu, ale pogoda wydawała się być sprzyjająca, temperatura znośna, a humory dopisywały. Jednak już po wejściu na górę, która wcale nie była imponujących rozmiarów, okazało się, że wieje tak, że chce nam urwać głowy, a temperatura odczuwalna spadła poniżej zera... W tej sytuacji nie pozostało nam nic innego, jak zrobić całą sesję... w kilkadziesiąt minut. Miejsce jednak było na tyle piękne, że mimo krótkiego czasu udało się zrobić wiele pięknych zdjęć, które z pewnością będą wyjątkową pamiątką dla Sylwii i Kamila.

 


fotograf ślubny Pruszków

Edyta i Patryk - sesja w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Chyba nie przesadzę jeśli napiszę, że to były najtrudniejsze warunki w jakich do tej pory fotografowałem. Intensywny deszcz, gęsta mgła i temperatura sięgająca zaledwie kilku stopni – w 99,9% takich przypadków przekładamy taką sesję na inny dzień, ale to był ta 0,1%. Postanowiliśmy z Edytą i Patrykiem zaryzykować i mam nadzieję, że się opłaciło, choć nazajutrz Edyta wspominała mi, że odczuwała małe skutki uboczne w postaci kataru.

Fatalna pogoda miała jednak także pozytywną stronę. Gdy aura sprzyja w tym miejscu wręcz roi się nie tylko od turystów, ale przede wszystkim od... fotografów z parami. Gdy robiłem krótki rekonesans w tym miejscu, kilka tygodni wcześniej, naliczyłem bodaj 7 par młodych. Tego dnia byliśmy zupełnie sami...